• Wpisów:853
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 22:16
  • Licznik odwiedzin:36 580 / 2213 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Moje sumienie, radość, nadzieja i wrażliwość?
Cii.. na razie śpią...
 

 
Ooo...
8,776 odwiedzin w 854 dni...

CUDOWNIE ;C
 

 
Ściany szpitali słyszały szczersze modlitwy, niż nie jeden kościół.

Ściany lotniska widziały więcej miłości, niż ołtarze.

Psychologowie widzieli więcej umarłych dusz, niż nie jedna kostnica...
 

 
Popatrz na to wszystko z mojej perspektywy.

Kiedyś oszukana, obolała, łatwowierna.

I co?

Kolorowo, nie?
 

 
Dzięki tobie kiedyś zwątpiłam w przyjaźń.
Gratuluję.
To naprawdę wyczyn.
 

 


||| |||
|||||||||
|||||||
|||
|

TAKIE KRÓTKIE NOTKI :C!

MOŻE JAKBYM OGARNĘŁA TEN BLOG, TO BYŁBY BARDZIEJ CZYTELNY, ALE NIE CHCE MI SIĘ TERAZ GRZEBAĆ W USTAWIENIACH I KODACH ;/

NIC MI SIĘ NIE CHCE.

NIE BĘDZIE JUŻ OPOWIADAŃ.

NIE BĘDZIE JUŻ CYTATÓW, OPISÓW I OPTYMISTYCZNYCH DOWCIPÓW...

"PRZESTAŃ WYĆ, PRZESTAŃ WYĆ, PRZESTAŃ PŁAKAĆ" <3

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

I WIESZ CO?
MOŻE BYM CIĘ TERAZ POTRZEBOWAŁA.
ALE NIE POTRZEBUJĘ.
NIE CHCĘ.
NIE MOGĘ SOBIE NA TO POZWOLIĆ.
"TO NIE JEST DOSTATECZNY POWÓD, BY WYBUCHAĆ PŁACZEM"
NIE BIEGNĘ DO CIEBIE, ŻEBY SIĘ WYŻALIĆ.
MOŻEMY BYĆ KUMPLAMI.
TAK JAK NA POCZĄTKU.
ALE NIE DOBRYMI KUMPLAMI.
CIĘŻKO MI KOMUŚ ZAUFAĆ.
WIEDZ, ŻE NIE JESTEM SAMA.
NIGDY NIE BYŁA, NIE JESTEM I NIE BĘDĘ.
CHOCIAŻ TAK SIĘ CZUŁAM, TO NIGDY NIE BYŁAM.
PO PROSTU NIE CZUŁAM ICH OBECNOŚCI.
ALE TO NIE ZNACZY, ŻE NIE BYLI.
CIEBIE CZUŁAM, ALE CIĘ NIE BYŁO.
IRONIA.
 

 
Boże, jaki nie ogar na tym blogu -,-
Ale nie mam czasu i nie chcę mi się nad nim pracować...
O oesu ;/
 

 
Drogi przyjacielu, czy mogę tak powiedzieć?
Czy mogę policzyć z tobą gwiazdy na tym niebie?
▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
▓▒▒▒▒▒▒▒▒▒▒▒▓
▓▒▒▒██▒██▒▒▒▓
▓▒▒█▓▓█▓▓█▒▒▓
▓▒▒█▓▓▓▓▓█▒▒▓
▓▒▒▒█▓▓▓█▒▒▒▓
▓▒▒▒▒█▓█▒▒▒▒▓
▓▒▒▒▒▒█▒▒▒▒▒▓
▓▒▒▒▒▒▒▒▒▒▒▒▓
▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
▒▒▒▒▒▒▒██▒▒▒▒███▒▒▒▒██
▒▒▒▒▒▒█▓▓█▒██▓▓▓██▒█▓▓█
▒▒▒▒▒█▓▒▒▓█▓▓▓▓▓▓▓█▓▒▒▓█
▒▒▒▒▒█▓▒▒▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▒▒▓█
▒▒▒▒▒▒█▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓█
▒▒▒▒▒▒▒█▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓█
▒▒▒▒▒▒▒█▓▓█▓▓▓▓▓▓█▓▓▓█
▒▒▒▒▒▒▒█▓▓██▓▓▓▓▓██▓▓█
▒▒▒▒▒▒█▓▓▓▓▒▒█▓█▒▒▓▓▓▓█
▒▒▒▒▒█▓▓▒▒▓▒▒███▒▒▓▒▒▓▓█
▒▒▒▒▒█▓▓▒▒▓▒▒▒█▒▒▒▓▒▒▓▓█
▒▒▒▒▒█▓▓▓▓▓▓▒▒▒▒▒▓▓▓▓▓▓█
▒▒▒▒▒▒█▓▓▓▓▓▓███▓▓▓▓▓▓█
▒▒▒▒▒▒▒█▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓█
▒▒▒▒▒▒█▓▓▓▓▒▒▒▒▒▒▒▓▓▓▓█
▒▒▒▒▒█▓▓▓▓▒▒▒▒▒▒▒▒▒▓▓▓▓█
▒▒▒▒█▓▓▓█▓▒▒▒▒▒▒▒▒▒▓█▓▓▓█
▒▒██▓▓▓█▓▒▒▒██▒██▒▒▒▓█▓▓▓██
▒█▓▓▓▓█▓▓▒▒█▓▓█▓▓█▒▒▓▓█▓▓▓▓█
█▓██▓▓█▓▒▒▒█▓▓▓▓▓█▒▒▒▓█▓▓██▓█
█▓▓▓▓█▓▓▒▒▒▒█▓▓▓█▒▒▒▒▓▓█▓▓▓▓█
▒█▓▓▓█▓▓▒▒▒▒▒█▓█▒▒▒▒▒▓▓█▓▓▓█
▒▒████▓▓▒▒▒▒▒▒█▒▒▒▒▒▒▓▓████
▒▒▒▒▒█▓▓▓▒▒▒▒▒▒▒▒▒▒▒▓▓▓█
▒▒▒▒▒▒█▓▓▓▒▒▒▒▒▒▒▒▒▓▓▓█
▒▒▒▒▒▒█▓▓▓▓▒▒▒▒▒▒▒▓▓▓▓█
▒▒▒▒▒▒▒█▓▓▓▓▓█▓█▓▓▓▓▓█
▒▒▒▒▒▒▒▒█▓▓▓▓▓█▓▓▓▓▓█
▒▒▒▒▒████▓▓▓▓▓█▓▓▓▓▓████
 

 
I wiesz co?
A z resztą, w dupie Cię mam!
 

 
Nudno trochę...
Czuję się, że muszę się z kimś czymś podzielcić, że coś we mnie siedzi, ale nie wiem jak to zrobić.
To dziwne uczucie.
Muszę się jakoś... wyładować?
 

 

*________________*
XOXO
 

 
Smutna, mała dziewczynka, z wielką dziurą w sercu, którą kiedyś wypełniała jej ukochana lalka...
 

 
Dupa... drugi dzień nie mogę zalogować się na tumbrlu..
Trudno, będę próbować do skutku
 

 


Pamiętam ją jeszcze z czasów 5 klasy,
tak na początku, wiesz to dobre czasy
Poznałem ją siedząc w domu samotnie
Po prostu weszła do środka, siadła przy oknie.
Była jak starsza siostra weszła w mój świat,
na oko miała może z 18 lat.
Była piękna jak te panny z okładek,
mówiła, że kiedyś przyjdzie pomóc - nie rozumiałem.
Uśmiechała się tak fajnie, pamiętam
niosła mi ukojenie jak ulubiona piosenka[...]

[...]Brała moją dłoń, patrzyłem jej w źrenice,
Mówiła że dzięki niej nigdy się już nie przeliczę,
że wszystko będzie jak trzeba, pokaże mi piękno,
ale najpierw będę musiał przejść przez jakieś piekło.[...]

[...]Była piękna pamiętam, miała spokój na rękach
i serce mi pęka, gdy myślę, że jej nie ma
Siadała w oknie, uczyła być silnym
i jeśli się zjawi znów to będę zimny[...]

[...]Nie było jej kilka lat, wciąż tęskniłem
i bałem się, że niechcący ją zabiłem,
rodzice nie wiedzieli czemu Tomek często płacze
bałem się, że jej więcej nie zobaczę.
Przyszła do mnie w najgorszym momencie,
gdy dowiedziałem się, że ojca ze mną już nie będzie
Trzymała mnie za ręce jak dawniej,
mówiła, że zostanie ze mną na zawsze
Ja strasznie nie chciałem, by znowu mnie opuściła
zrozumiałem, że to o tym piekle kiedyś mi mówiła.[...]

[...]Mnie zabijały już od środka te problemy,
nagle przyszła bez słowa, uśmiechnięta jak kiedyś.[...]

[...]Z nią nie było tych problemów byliśmy jak małe dzieci,
Ja się bałem o to, że spierdoli mi stąd po raz trzeci,
ale przecież mnie kocha, to miłość na zawsze
- byłem głupi jak tak teraz na to patrze.
Bo wierzyłem w to, że zostanie tu na wieki,
a ja ogarnę życie, wreszcie odstawie leki[...]

[...]Dziś nie chcę jej, jeśli znowu się tu zjawi
to będę zdecydowany na to, by ją zabić.
Pomagała mi w najgorszych momentach
i wiem o tym dobrze, doskonale pamiętam.
Była wspaniała, ja miałem cudowne życie
dowiedziałem się kim była, lecz wy mi nie uwierzycie.
Jestem wdzięczny za to okazane serce,
lecz bólu, gdy odchodzi nie zniosę już więcej.

*___*
 

 
I am the architect of my own destrucion <3
 

 
Dzień dobry, jeżeli pozwolę sobie tak skłamać....